Szkodniki w roślinach
Bardzo trudne do zwalczenia są miseczniki i tarczniki. Rozpoznajemy je po brązowych tarczkach, ułożonych nieregularnie – najczęściej przy głównych nerwach na liściach i na łodydze. Warto co jakiś czas uważnie oglądać rośliny, by po zauważeniu pierwszych tarczek usunąć je mechanicznie szorstką gąbką, nasączoną roztworem szarego mydła lub denaturatu (5 g mydła lub 1 łyżka denaturatu na litr wody). Po zabiegu roślinę trzeba dokładnie spłukać.
Jeśli miseczniki lub tarczniki masowo zaatakowały rośliny o drobnych, :kędzierzawych” liściach, skąd trudno usunąć szkodniki, najwygodniej będzie częściowo przyciąć pędy i dopiero wówczas przystąpić do oczyszczania rośliny. Jeśli owady pojawią się znowu, jedynym wyjściem pozostaje niestety usunięcie chorego egzemplarza, by szkodniki dalej się nie rozprzestrzeniły.
Oczywiście i w tym wypadku możemy zastosować środek chemiczny, np. Actellic, uważając, aby przy okazji samemu się nie zatruć.
Niełatwo wytępić także pasożyty glebowe: ziemiórki – drobne czarne muszki, których larwy mogą uszkadzać delikatne korzenie, lub skoczogonki – szarobiałe szybko poruszające się (skaczące) owady. Przesadzanie nic tu nie pomoże, przenoszą się one bowiem z resztkami starego podłoża. Można spróbować dwu- trzykrotnie, co kilka dni, podlewać porażoną roślinę wywarem z tytoniu papierosowego (choć środek ten nie zawsze jest skuteczny) lub zastosować odpowiedni preparat, np. Diazinon, sprzedawany w klepach ogrodniczych i większych kwiaciarniach. Czasami skocz ogonków udaje pozbyć się, zanurzając całą doniczkę na parę godzin w wodzie (z braku powietrza owady wychodzą na powierzchnię podłoża)/ zabieg ten najlepiej wykonywać przy upalnej pogodzie latem, kiedy jest mniejsze niebezpieczeństwo zalania rośliny.
Dowiedz się o sennik , pozycjonowanie stron , Szukasz dobrej odżywki sportowej? Odwiedz nasz sklep w Warszawie